Uczestnicy Jastrzębskiego Rajdu Rowerowego szlakiem Green Velo kontynuują przejazd wzdłuż granicy z obwodem kaliningradzkim. “Kolarska wataha Wilka” we wtorek dotarła do Lidzbarka Warmińskiego (62 km), a w środę – do Bartoszyc (30 km), i ma już za sobą trzy etapy. – Na razie można je określić jako rekreacyjne – mówi komandor rajdu.

Wtorkowy etap z Pieniężna do Lidzbarka Warmińskiego stał pod znakiem odwiedzin w Skansenie Maszyn Rolniczych prowadzonym przez Stanisława Chorążyczewskiego oraz, już po dotarciu do celu odcinka, spotkania z lidzbarskim środowiskiem trzeźwościowym. – Na spotkaniu pojawiło się ok. 20 osób. Otrzymaliśmy oklaski za naszą inicjatywę. Zrobiliśmy pozytywne wrażenie – relacjonuje Tadeusz Wilk. Ponadto część ekipy ruszyła do lidzbarskich term. – Tej grupie przewodziła Agnieszka Sokołowska i trzeba przyznać, że chyba chwile spędzone w termach pozytywnie wpłynęły na formę, bo nasze panie w środę prowadziły peleton – śmieje się Wilk.

Po noclegu w schronisku młodzieżowym w okolicach Lidzbarka nasi kolarze ruszyli na krótki etap do Bartoszyc, po drodze odwiedzając Stoczek Klasztorny, gdzie w 1953 roku uwięziony przez UB został Prymas Tysiąclecia, Stefan Wyszyński. – Co tu dużo mówić, piękne przeżycie – mówi Wilk. – Miejscowi mówią, że coraz mniej osób odwiedza Stoczek samochodami, a coraz więcej – na rowerach. Nie ukrywam, że i nas to bardzo cieszy – dodaje komandor rajdu. Co ciekawe, w Stoczku uczestnicy rajdu spotkali inną grupę kolarską (Skołowani z Torunia), która podąża szlakiem Green Velo, ale w odwrotnym kierunku.

W czwartek nasi kolarze jadą do Węgorzewa (94 km), a w piątek – do Gołdapi (49 km).

Oficjalna strona JRR Green Velo 2016: www.rajd.jasnet.pl.

Scroll Up